Gra w chmurze pozwala uruchamiać wymagające tytuły na słabszym komputerze, telewizorze czy telefonie, bo cała praca odbywa się na zdalnym serwerze. Jakość rozgrywki zależy jednak głównie od Twojego łącza i opóźnień, a nie od mocy sprzętu w domu. Sprawdź, co naprawdę ma znaczenie, zanim zdecydujesz się na taką usługę.
Jak działa streaming gier
Gra nie uruchamia się na Twoim urządzeniu, tylko w centrum danych. Serwer renderuje obraz, kompresuje go jak film i wysyła do Ciebie przez internet. Twoje urządzenie odtwarza ten strumień i jednocześnie przesyła z powrotem informacje o wciśniętych klawiszach, ruchach myszy czy gałek pada.
Cały obieg musi się zamknąć w ułamku sekundy. Najpierw komenda dociera do serwera, potem gra ją przetwarza, następnie obraz jest kodowany, wysyłany do Ciebie i dekodowany na ekranie. Każdy z tych etapów dodaje kilka lub kilkanaście milisekund, a suma tworzy opóźnienie, które odczuwasz podczas gry.
Jakie łącze jest potrzebne
Wymagana przepustowość zależy od rozdzielczości, liczby klatek na sekundę i stopnia kompresji, który ustawia dany usługodawca. Ogólnie im wyższa jakość obrazu, tym szybsze łącze potrzebujesz. Dokładne zalecenia podają same serwisy, więc warto sprawdzić je w aktualnych opisach usługi, bo zmieniają się z czasem.
Dla orientacji można przyjąć następujące zasady:
- Niższa rozdzielczość i 30 klatek: wystarcza zwykle umiarkowane łącze, jakie ma większość domowych abonentów.
- Full HD i 60 klatek: potrzebne jest już wyraźnie stabilne i szybsze łącze, najlepiej bez przeciążenia przez inne urządzenia.
- 4K i wysokie odświeżanie: wymaga bardzo dobrego łącza, a przy słabszym połączeniu obraz będzie mocno kompresowany.
Pamiętaj, że liczy się też przepustowość wysyłania, ale w streamingu gier jest ona zwykle mało wymagająca. Znacznie ważniejsza jest stabilność niż sama deklarowana prędkość w ofercie.
Opóźnienia, ping i jitter
Dla płynnej gry kluczowe są trzy parametry:
- Ping (opóźnienie): czas podróży danych do serwera i z powrotem, podawany w milisekundach. Im niższy, tym lepiej.
- Jitter: wahania pingu. Nawet niski średni ping nie pomoże, jeśli co chwilę skacze.
- Utrata pakietów: gubione dane powodują artefakty na obrazie, przycięcia lub chwilowe pogorszenie jakości.
W grach dynamicznych, takich jak strzelanki, bijatyki czy wyścigi, nawet niewielkie opóźnienie jest odczuwalne. W grach powolnych, fabularnych lub strategicznych jest znacznie łatwiej je zaakceptować. To, ile opóźnienia tolerujesz, jest sprawą indywidualną, więc najlepiej samemu przetestować wybraną grę.
Jak poprawić jakość połączenia
Zanim zrezygnujesz z chmury, wypróbuj proste kroki, które często dają zauważalną poprawę:
- Użyj kabla Ethernet. Połączenie przewodowe jest stabilniejsze niż Wi-Fi i zwykle ma niższy jitter.
- Jeśli musisz grać przez Wi-Fi, korzystaj z pasma 5 GHz lub nowszego i usiądź blisko routera.
- Ogranicz inne obciążenia. Pobieranie plików, aktualizacje czy oglądanie filmów w tym samym czasie obciążają łącze.
- Wybierz najbliższy serwer, jeśli usługa daje taką możliwość. Mniejszy dystans oznacza niższy ping.
- Zrestartuj router i zaktualizuj jego oprogramowanie, jeśli długo tego nie robiono.
- Ustaw rozsądną jakość obrazu. Obniżenie rozdzielczości lub limitu klatek często poprawia płynność i reakcję.
Czy gra w chmurze jest dla Ciebie
Streaming gier sprawdza się, gdy masz stabilne łącze, chcesz grać na różnych urządzeniach albo nie planujesz wydawać dużo na sprzęt. Mniej polecany jest osobom, które grają wyczynowo w szybkie gry sieciowe, mają łącze mobilne o zmiennej jakości albo limit transferu danych. Strumieniowanie obrazu zużywa bowiem dużo danych, szczególnie przy wysokiej jakości.
Przed zakupem abonamentu sprawdź aktualne warunki, katalog dostępnych gier oraz to, czy usługa oferuje wersję próbną. Wykonaj też test łącza o różnych porach dnia, bo wieczorem, gdy sieć jest najbardziej obciążona, parametry bywają gorsze. Własne testy w ulubionych grach powiedzą Ci więcej niż jakiekolwiek tabele.